<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.0.2" -->
<rss version="2.0" 
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">
<channel>
	<title>Comments for Damy Im Radę!</title>
	<link>http://damrade.pl/im</link>
	<description>blog o wolności przedsiębrania, czyli Michała Rozmarynowicza ekspertyzy niezamówione</description>
	<pubDate>Sun, 20 May 2012 10:17:39 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.0.2</generator>

	<item>
		<title>Comment on Ewidencja Działalności Gospodarczej: jak zwędzić 300 milionów by korek1000</title>
		<link>http://damrade.pl/im/edg/#comment-2704</link>
		<pubDate>Fri, 12 Sep 2008 21:35:46 +0000</pubDate>
		<guid>http://damrade.pl/im/edg/#comment-2704</guid>
					<description>Panie Michale, dlaczego Pan już nie pisze? Blog czyta się (mimo, że niektóre tematy już lekko podstarzałe) jak świeże bułeczki. Może by Pan tak wrócił do blogowania, co?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie Michale, dlaczego Pan już nie pisze? Blog czyta się (mimo, że niektóre tematy już lekko podstarzałe) jak świeże bułeczki. Może by Pan tak wrócił do blogowania, co?
</p>
]]></content:encoded>
				</item>
	<item>
		<title>Comment on Komunalne lokale użytkowe, czyli gminna patologia by Sebek</title>
		<link>http://damrade.pl/im/lokale/#comment-84</link>
		<pubDate>Fri, 22 Dec 2006 12:58:32 +0000</pubDate>
		<guid>http://damrade.pl/im/lokale/#comment-84</guid>
					<description>I jaki byl w koncu wynik tej rozprawy?
Pozdrawiam, Sebek</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>I jaki byl w koncu wynik tej rozprawy?<br />
Pozdrawiam, Sebek
</p>
]]></content:encoded>
				</item>
	<item>
		<title>Comment on Uwolnić spółkę jawną! by Michał Rozmarynowicz</title>
		<link>http://damrade.pl/im/uwolnic-spolke-jawna/#comment-12</link>
		<pubDate>Sat, 23 Sep 2006 23:47:28 +0000</pubDate>
		<guid>http://damrade.pl/im/uwolnic-spolke-jawna/#comment-12</guid>
					<description>&quot;Wypowiedzenie udziału&quot;, o którym mowa w art. 869 kc, to po prostu wypowiedzenie umowy spółki; wyraz &quot;udział&quot; został tam (niefortunnie) użyty w znaczeniu czasownikowym, tzn. chodzi o wypowiedzenie &quot;brania udziału&quot; w spółce.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Wypowiedzenie udziału&#8221;, o którym mowa w art. 869 kc, to po prostu wypowiedzenie umowy spółki; wyraz &#8220;udział&#8221; został tam (niefortunnie) użyty w znaczeniu czasownikowym, tzn. chodzi o wypowiedzenie &#8220;brania udziału&#8221; w spółce.
</p>
]]></content:encoded>
				</item>
	<item>
		<title>Comment on Uwolnić spółkę jawną! by 1313</title>
		<link>http://damrade.pl/im/uwolnic-spolke-jawna/#comment-10</link>
		<pubDate>Tue, 12 Sep 2006 14:46:10 +0000</pubDate>
		<guid>http://damrade.pl/im/uwolnic-spolke-jawna/#comment-10</guid>
					<description>Jeżeli nie istnieje pojecie &quot;udziału&quot; w s.c.  , to co z treścia  art.869 kc. Jest tam co prawda zapis o wypowiedzeniu udziału, a nie o sprzedaży, ale czy na tej podstawie należy wnioskować ,że nie moge sprzedać udziału w s.c.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeżeli nie istnieje pojecie &#8220;udziału&#8221; w s.c.  , to co z treścia  art.869 kc. Jest tam co prawda zapis o wypowiedzeniu udziału, a nie o sprzedaży, ale czy na tej podstawie należy wnioskować ,że nie moge sprzedać udziału w s.c.
</p>
]]></content:encoded>
				</item>
	<item>
		<title>Comment on Komunalne lokale użytkowe, czyli gminna patologia by Maciek</title>
		<link>http://damrade.pl/im/lokale/#comment-9</link>
		<pubDate>Wed, 05 Jul 2006 09:54:08 +0000</pubDate>
		<guid>http://damrade.pl/im/lokale/#comment-9</guid>
					<description>Gratuluję wyniku: &lt;a href=&quot;http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3152602.html&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;Gazeta Wyborcza &lt;/a&gt;! :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Gratuluję wyniku: <a href="http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3152602.html" rel="nofollow">Gazeta Wyborcza </a>! <img src='http://damrade.pl/im/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />
</p>
]]></content:encoded>
				</item>
	<item>
		<title>Comment on Komunalne lokale użytkowe, czyli gminna patologia by Michał Rozmarynowicz</title>
		<link>http://damrade.pl/im/lokale/#comment-8</link>
		<pubDate>Wed, 05 Jul 2006 09:53:22 +0000</pubDate>
		<guid>http://damrade.pl/im/lokale/#comment-8</guid>
					<description>Już wyjaśniam.
Różnica między pierwszeństwem a wyłącznością jest zasadnicza.
&lt;strong&gt;Pierwszeństwo &lt;/strong&gt;- lokal jest wystawiony na sprzedaż, ale nie wolno go sprzedać nie zapytawszy uprzywilejowanego (w tym wypadku - najemcy), czy by go nie chciał kupić za taką samą cenę, jaką proponuje jakiś inny kupiec.
&lt;strong&gt;Wyłączność&lt;/strong&gt; - lokal jest oferowany tylko najemcy, który może go kupić (za cenę określoną przez rzeczoznawcę, a nie przez rynek!) albo nie kupić i najmować dalej.
Procesuję się, bo nadana uchwałą Rady Miasta wyłączność jest niewątpliwie sprzeczna z prawem. Ale kwestionuję także przepis ustawy, który nadaje najemcom pierwszeństwo - moim zdaniem też łamie zasadę równości.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Już wyjaśniam.<br />
Różnica między pierwszeństwem a wyłącznością jest zasadnicza.<br />
<strong>Pierwszeństwo </strong>- lokal jest wystawiony na sprzedaż, ale nie wolno go sprzedać nie zapytawszy uprzywilejowanego (w tym wypadku - najemcy), czy by go nie chciał kupić za taką samą cenę, jaką proponuje jakiś inny kupiec.<br />
<strong>Wyłączność</strong> - lokal jest oferowany tylko najemcy, który może go kupić (za cenę określoną przez rzeczoznawcę, a nie przez rynek!) albo nie kupić i najmować dalej.<br />
Procesuję się, bo nadana uchwałą Rady Miasta wyłączność jest niewątpliwie sprzeczna z prawem. Ale kwestionuję także przepis ustawy, który nadaje najemcom pierwszeństwo - moim zdaniem też łamie zasadę równości.
</p>
]]></content:encoded>
				</item>
	<item>
		<title>Comment on Komunalne lokale użytkowe, czyli gminna patologia by Maciek</title>
		<link>http://damrade.pl/im/lokale/#comment-7</link>
		<pubDate>Wed, 05 Jul 2006 09:52:05 +0000</pubDate>
		<guid>http://damrade.pl/im/lokale/#comment-7</guid>
					<description>Nie wiem, czy zrozumiałem dobrze: pierwszeństwo tak, wyłączność nie? W tej sytuacji chyba nie ma żadnej praktycznej różnicy, bo:
&lt;em&gt;Pierwszeństwo&lt;/em&gt; - najemca albo kupuje, albo się wyprowadza i lokal trafia na wolny rynek.
&lt;em&gt;Wyłączność&lt;/em&gt; - najemca albo kupuje, albo się wyprowadza i lokal też trafia na wolny rynek.
Czy warto się w takiej sytuacji procesować? A może po prostu źle zrozumiałem?

Pozdrawiam - Maciek</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiem, czy zrozumiałem dobrze: pierwszeństwo tak, wyłączność nie? W tej sytuacji chyba nie ma żadnej praktycznej różnicy, bo:<br />
<em>Pierwszeństwo</em> - najemca albo kupuje, albo się wyprowadza i lokal trafia na wolny rynek.<br />
<em>Wyłączność</em> - najemca albo kupuje, albo się wyprowadza i lokal też trafia na wolny rynek.<br />
Czy warto się w takiej sytuacji procesować? A może po prostu źle zrozumiałem?</p>
<p>Pozdrawiam - Maciek
</p>
]]></content:encoded>
				</item>
	<item>
		<title>Comment on Zakaz handlu w niedziele, czyli dobijanie drobnych kupców by td2003</title>
		<link>http://damrade.pl/im/handel-w-niedziele/#comment-6</link>
		<pubDate>Wed, 05 Jul 2006 09:50:08 +0000</pubDate>
		<guid>http://damrade.pl/im/handel-w-niedziele/#comment-6</guid>
					<description>Tekst z portalu gazeta.pl z 10 maja 2006r.

&lt;strong&gt;Koalicja chce zakazu handlu w niedzielę&lt;/strong&gt;

To już niemal przesądzone - będzie zakaz handlu w niedzielę. Zakupów w ten dzień nie chce LPR, Samoobrona, PiS oraz PSL. Ich stanowisko popiera Kościół oraz związki zawodowe.

We wtorek rozpoczęło się pierwsze czytanie projektu Ligi Polskich Rodzin w tej sprawie. Jeśli wejdzie w życie, w niedziele i święta zamknięte będą supermarkety oraz giełdy samochodowe, kwiaciarnie, piekarnie, a nawet… zaoczne szkoły wyższe (uczy się na nich 900 tys. studentów). Z analizy Konfederacji Pracodawców Polskich wynika bowiem, że projekt LPR nie pozwala na pracę w niedzielę nauczycielom akademickim.

Ale są wyjątki. Zakaz nie dotyczy drobnych przedsiębiorców, którzy w swoich sklepach spożywczych zatrudniają nie więcej niż dziesięciu pracowników i mają obroty poniżej dwóch milionów euro rocznie. Pracować w niedzielę mogliby też m.in. pracownicy aptek, hoteli, restauracji, stacji benzynowych, agencji ochrony.

Walka w parlamencie była ostra i przypominała pojedynek bokserski. - Projekt stworzyliśmy w trosce o wykorzystywanych pracowników wielkich sieciowych sklepów - argumentowali posłowie Ligi.

- Naruszana jest podstawowa godność człowieka. I to nie tylko pracownika, ale również członków rodziny. Dzieci nie mają kontaktu z ojcem i matką - przemawiał z mównicy sejmowej poseł sprawozdawca Andrzej Mańka (dawniej LPR, obecnie niezrzeszony). - To projekt ekumeniczny łączący i lewicę i prawicę - dodał. - Dziwię się, że lewica go nie popiera.

Argumentów za zakazem było wiele. PiS i Samoobrona przywoływały też religijne. Kościół wielokrotnie popierał zakaz pracy w niedzielę. Ustawa ma również pomóc drobnym sklepikarzom, którzy uważają, że wielkie sieci handlowe ich niszczą. Wreszcie według Ligi handel w niedziele jest i tak niepotrzebny obywatelom, bo nie mają za co kupować. - Praca we wszystkich rodzajach placówek handlowych w niedzielę nie wynika z codziennych potrzeb obywateli, tym bardziej że mają oni ograniczoną zdolność nabywczą. Przez sześć dni tygodnia jest wystarczająco dużo czasu na zakupy - tłumaczył LPR w uzasadnieniu projektu.

Co na to opozycja?

- Ludzie chcą robić zakupy w niedzielę - ripostowało SLD.

- Państwo ustawą nie powinno decydować o stylu życia obywateli - to już Ewa Wolak z Platformy.

Według Wolak potrzebne są ekspertyzy, które stwierdzą, jakie będą skutki zakazu dla gospodarki. - Ile osób straci pracę, o ile niższe będą wpływy z handlu z tytułu podatków CIT, PIT oraz VAT - pytała posłanka PO.

Wielkie sieci handlowe oraz organizacje zrzeszające przedsiębiorców, powołując się na swoje ekspertyzy, przekonują, że jeśli pomysł LPR wejdzie w życie, sklepy będą miały obroty mniejsze nawet o 15 proc. To gigantyczne pieniądze. Według Supermarket News 50 największych firm handlowych w kraju ma przychody w wysokości ok. 80 mld zł. Niższe obroty oznaczają zaś zwolnienia. Wielkie sieci zatrudniają dziś 600 tys. osób. Hipermarkety straszą, że wyrzucą z pracy 50-60 tys. osób.

Wreszcie koronny argument przeciwników - projekt Ligi przewidujący uprzywilejowanie drobnych sklepikarzy jest niezgodny z konstytucją. Tego samego zdania jest Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej oraz NSZZ “Solidarność” (związek popiera całkowity zakaz handlu, nawet dla drobnych sklepikarzy). Aby być w zgodzie z konstytucją, parlament musiałby zakaz pracy w niedzielę wprowadzić dla wszystkich sklepów - zarówno małych, jak i dużych.

Platforma Obywatelska oraz SLD wnioskowały o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Ale popiera go koalicyjna większość. Prawdopodobnie Sejm skieruje projekt do dalszych prac w komisjach.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tekst z portalu gazeta.pl z 10 maja 2006r.</p>
<p><strong>Koalicja chce zakazu handlu w niedzielę</strong></p>
<p>To już niemal przesądzone - będzie zakaz handlu w niedzielę. Zakupów w ten dzień nie chce LPR, Samoobrona, PiS oraz PSL. Ich stanowisko popiera Kościół oraz związki zawodowe.</p>
<p>We wtorek rozpoczęło się pierwsze czytanie projektu Ligi Polskich Rodzin w tej sprawie. Jeśli wejdzie w życie, w niedziele i święta zamknięte będą supermarkety oraz giełdy samochodowe, kwiaciarnie, piekarnie, a nawet… zaoczne szkoły wyższe (uczy się na nich 900 tys. studentów). Z analizy Konfederacji Pracodawców Polskich wynika bowiem, że projekt LPR nie pozwala na pracę w niedzielę nauczycielom akademickim.</p>
<p>Ale są wyjątki. Zakaz nie dotyczy drobnych przedsiębiorców, którzy w swoich sklepach spożywczych zatrudniają nie więcej niż dziesięciu pracowników i mają obroty poniżej dwóch milionów euro rocznie. Pracować w niedzielę mogliby też m.in. pracownicy aptek, hoteli, restauracji, stacji benzynowych, agencji ochrony.</p>
<p>Walka w parlamencie była ostra i przypominała pojedynek bokserski. - Projekt stworzyliśmy w trosce o wykorzystywanych pracowników wielkich sieciowych sklepów - argumentowali posłowie Ligi.</p>
<p>- Naruszana jest podstawowa godność człowieka. I to nie tylko pracownika, ale również członków rodziny. Dzieci nie mają kontaktu z ojcem i matką - przemawiał z mównicy sejmowej poseł sprawozdawca Andrzej Mańka (dawniej LPR, obecnie niezrzeszony). - To projekt ekumeniczny łączący i lewicę i prawicę - dodał. - Dziwię się, że lewica go nie popiera.</p>
<p>Argumentów za zakazem było wiele. PiS i Samoobrona przywoływały też religijne. Kościół wielokrotnie popierał zakaz pracy w niedzielę. Ustawa ma również pomóc drobnym sklepikarzom, którzy uważają, że wielkie sieci handlowe ich niszczą. Wreszcie według Ligi handel w niedziele jest i tak niepotrzebny obywatelom, bo nie mają za co kupować. - Praca we wszystkich rodzajach placówek handlowych w niedzielę nie wynika z codziennych potrzeb obywateli, tym bardziej że mają oni ograniczoną zdolność nabywczą. Przez sześć dni tygodnia jest wystarczająco dużo czasu na zakupy - tłumaczył LPR w uzasadnieniu projektu.</p>
<p>Co na to opozycja?</p>
<p>- Ludzie chcą robić zakupy w niedzielę - ripostowało SLD.</p>
<p>- Państwo ustawą nie powinno decydować o stylu życia obywateli - to już Ewa Wolak z Platformy.</p>
<p>Według Wolak potrzebne są ekspertyzy, które stwierdzą, jakie będą skutki zakazu dla gospodarki. - Ile osób straci pracę, o ile niższe będą wpływy z handlu z tytułu podatków CIT, PIT oraz VAT - pytała posłanka PO.</p>
<p>Wielkie sieci handlowe oraz organizacje zrzeszające przedsiębiorców, powołując się na swoje ekspertyzy, przekonują, że jeśli pomysł LPR wejdzie w życie, sklepy będą miały obroty mniejsze nawet o 15 proc. To gigantyczne pieniądze. Według Supermarket News 50 największych firm handlowych w kraju ma przychody w wysokości ok. 80 mld zł. Niższe obroty oznaczają zaś zwolnienia. Wielkie sieci zatrudniają dziś 600 tys. osób. Hipermarkety straszą, że wyrzucą z pracy 50-60 tys. osób.</p>
<p>Wreszcie koronny argument przeciwników - projekt Ligi przewidujący uprzywilejowanie drobnych sklepikarzy jest niezgodny z konstytucją. Tego samego zdania jest Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej oraz NSZZ “Solidarność” (związek popiera całkowity zakaz handlu, nawet dla drobnych sklepikarzy). Aby być w zgodzie z konstytucją, parlament musiałby zakaz pracy w niedzielę wprowadzić dla wszystkich sklepów - zarówno małych, jak i dużych.</p>
<p>Platforma Obywatelska oraz SLD wnioskowały o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Ale popiera go koalicyjna większość. Prawdopodobnie Sejm skieruje projekt do dalszych prac w komisjach.
</p>
]]></content:encoded>
				</item>
	<item>
		<title>Comment on Broń zagranicznych banków, kto w Boga wierzy! by Michał Rozmarynowicz</title>
		<link>http://damrade.pl/im/zagraniczne-banki/#comment-5</link>
		<pubDate>Wed, 05 Jul 2006 09:47:50 +0000</pubDate>
		<guid>http://damrade.pl/im/zagraniczne-banki/#comment-5</guid>
					<description>Skoro już poruszyłeś temat fuzji BPH i Pekao, to chciałbym zwrócić uwagę na brak logiki w argumentacji polityków sprzeciwiających się temu połączeniu. Poseł Artur Zawisza z PiS, skądinąd nasz (drobnych przedsiębiorców) szczery zwolennik, zarzuca fuzji, że spowoduje ona z jednej strony wzrost cen usług bankowych (a co najmniej zahamuje ich spadek), a z drugiej strony konieczność zwolnienia kilku tysięcy ludzi z łączących się banków.
Nie o to mi teraz chodzi, że pierwszy argument jest błędny (faktyczną przyczyną wysokich cen usług bankowych jest najwyższy w UE stopień funkcjonalnego analfabetyzmu Polaków - nieumiejętność korzystania z tanich usług; szerzej: bankier.pl), lecz o to, że jest sprzeczny z drugim. Aby obniżyć ceny i jednocześnie utrzymać zyski, banki muszą obniżyć koszty. Zwolnienie ludzi, choć niewątpliwie dla nich dotkliwe, jest właśnie obniżeniem kosztów - a to jest jednym z warunków obniżenia cen.
Skoro więc ktoś domaga się od banków utrzymywania zbędnego personelu, to niech nie oczekuje, że obniżą ceny swoich usług. I odwrotnie: jeśli ktoś chce niższych cen, niech pozwoli spokojnie połączyć się BPH i Pekao.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Skoro już poruszyłeś temat fuzji BPH i Pekao, to chciałbym zwrócić uwagę na brak logiki w argumentacji polityków sprzeciwiających się temu połączeniu. Poseł Artur Zawisza z PiS, skądinąd nasz (drobnych przedsiębiorców) szczery zwolennik, zarzuca fuzji, że spowoduje ona z jednej strony wzrost cen usług bankowych (a co najmniej zahamuje ich spadek), a z drugiej strony konieczność zwolnienia kilku tysięcy ludzi z łączących się banków.<br />
Nie o to mi teraz chodzi, że pierwszy argument jest błędny (faktyczną przyczyną wysokich cen usług bankowych jest najwyższy w UE stopień funkcjonalnego analfabetyzmu Polaków - nieumiejętność korzystania z tanich usług; szerzej: bankier.pl), lecz o to, że jest sprzeczny z drugim. Aby obniżyć ceny i jednocześnie utrzymać zyski, banki muszą obniżyć koszty. Zwolnienie ludzi, choć niewątpliwie dla nich dotkliwe, jest właśnie obniżeniem kosztów - a to jest jednym z warunków obniżenia cen.<br />
Skoro więc ktoś domaga się od banków utrzymywania zbędnego personelu, to niech nie oczekuje, że obniżą ceny swoich usług. I odwrotnie: jeśli ktoś chce niższych cen, niech pozwoli spokojnie połączyć się BPH i Pekao.
</p>
]]></content:encoded>
				</item>
	<item>
		<title>Comment on Broń zagranicznych banków, kto w Boga wierzy! by Paweł Krzysteczko</title>
		<link>http://damrade.pl/im/zagraniczne-banki/#comment-4</link>
		<pubDate>Wed, 05 Jul 2006 09:47:19 +0000</pubDate>
		<guid>http://damrade.pl/im/zagraniczne-banki/#comment-4</guid>
					<description>Hmm, trudny artykuł moim zdaniem…
Każdy ma pewno jakieś tam zdanie na temat owego wątku, dosyć mocno ostanio eksponoanym w mediach, ale patrząc z perspektywy ludzi młodych, ambitnych, przedsiębiorczych i chcących cokolwiek działać - możliwośc dopuszczenia strumienia kapitału zagranicznego jest bardzo konieczne. Inni powiedzą, że w przypadku fuzji dwóch dużych banków w Poslce wiele ludzi straci prace, ale być może wielu zrozumie i pojmie, że czasy ” wiecznego etatu” bezpowrotnie minęły i zacznie tworzyć swoje własne, małe firmy. Jeśli oczywiście będą mieć na to chęci i dośc umiejętności..
Moim zdaniem małe firmy mogą zmienić Polskę, ale tak jak zostało napisane w tym artykule - potrzeba im środków finansowych na inwestycje a co idzie za tym - rozwijanie się.
Banki juz i tak bardzo zmieniły swoje podejście do klienta. Choć niektóre walczą o nowych klientów, a zapominają o tych, którzy są już z nimi kilka lat. Ta taki duży minus niektórych młodych banków. Coraz bardziej też rozumieją potrzeby młodych przedsiebiorców, bo ich właściciele często zaczynali z podobnymi kłopotami.. Jest w czym wybierac…Mbank, Multibank, Getin, WBK, ING…
Pozdrawiam serdecznie
Paweł</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hmm, trudny artykuł moim zdaniem…<br />
Każdy ma pewno jakieś tam zdanie na temat owego wątku, dosyć mocno ostanio eksponoanym w mediach, ale patrząc z perspektywy ludzi młodych, ambitnych, przedsiębiorczych i chcących cokolwiek działać - możliwośc dopuszczenia strumienia kapitału zagranicznego jest bardzo konieczne. Inni powiedzą, że w przypadku fuzji dwóch dużych banków w Poslce wiele ludzi straci prace, ale być może wielu zrozumie i pojmie, że czasy ” wiecznego etatu” bezpowrotnie minęły i zacznie tworzyć swoje własne, małe firmy. Jeśli oczywiście będą mieć na to chęci i dośc umiejętności..<br />
Moim zdaniem małe firmy mogą zmienić Polskę, ale tak jak zostało napisane w tym artykule - potrzeba im środków finansowych na inwestycje a co idzie za tym - rozwijanie się.<br />
Banki juz i tak bardzo zmieniły swoje podejście do klienta. Choć niektóre walczą o nowych klientów, a zapominają o tych, którzy są już z nimi kilka lat. Ta taki duży minus niektórych młodych banków. Coraz bardziej też rozumieją potrzeby młodych przedsiebiorców, bo ich właściciele często zaczynali z podobnymi kłopotami.. Jest w czym wybierac…Mbank, Multibank, Getin, WBK, ING…<br />
Pozdrawiam serdecznie<br />
Paweł
</p>
]]></content:encoded>
				</item>
	<item>
		<title>Comment on 2 V Dniem Przedsiębiorcy! by td2003</title>
		<link>http://damrade.pl/im/dzien-przedsiebiorcy/#comment-3</link>
		<pubDate>Wed, 05 Jul 2006 09:43:49 +0000</pubDate>
		<guid>http://damrade.pl/im/dzien-przedsiebiorcy/#comment-3</guid>
					<description>Brawo!
Podoba mi się ten pomysł. Rzeczywiście szaleństwo antyliberalizmu gospodarczego, fałszywej troski o “ludzi pracy” (jakby przedsiębiorcy nie byli ludźmi pracy), walki o coraz to nowsze przywileje (oczywiście kosztem pracodawców), dłuższe urlopy, wyższe i coraz liczniejsze zasiłki, itd. jakie objawia się w nośnym opakowaniu “solidaryzmu społecznego” w dniu 1 maja jest obrazem bardzo smutnym i odbierającym nadzieję na to, że ludzie w Polsce kiedykolwiek zrozumieją to, że przedsiębiorcy i ich pracownicy mają tak naprawdę WSPÓLNE interesy.
Że praca jest tam, gdzie jest wolność gospodarcza i ludzie potrafiący z niej w sposób uczciwy i umiejętny korzystać.
I że jedynym sposobem na stworzenie ZDROWEGO krwioobiegu rynku pracy jest wspieranie prywatnych inicjatyw gospodarczych. Bo w interesie pracownika jest uzyskać dobrze płatną pracę, którą mógłby wykonywać najlepiej jak umie i może, a w interesie pracodawcy jest zatrudniać takich właśnie ludzi: pracowitych, rzetelnych i uczciwych aby WSPÓLNIE z nimi pracować dla rozwoju firmy, powiększania jej majątku i w konsekwencji polepszania swojego własnego losu.
Może napisałem to zbyt prostym językiem ale właśnie tak trzeba to ludziom tłumaczyć. Właśnie tak trzeba ich edukować.
TO NIBY TAKIE PROSTE, PRAWDA?
Niestety, 40 lat PRLu zrobiło swoje i obawiam się, że trzeba jeszcze wymiany ze dwóch pokoleń zanim podstawowe zasady liberalnej gospodarki zaczną być w Polsce (przede wszystkim) znane i traktowane nie jako ideologia wyzysku, cwaniactwa i oszustwa ale jako jedyny sposób budowy silnej i nowoczesnej gospodarki. I innej drogi nie ma. Po prostu nie ma.
Dlatego 2 maja powinien być obchodzony (jako odtrutka na 1 maja) nie tyle jako święto przedsiębiorców (w domyśle jako opozycja wobec pracowników) ale jako święto przedsiębiorczości w ogóle. Jako (po raz kolejny podkreślę) WSPÓLNE święto prywatnych pracodawców i ich pracowników wzmacniając tym samym więź między nimi i dając odpór pierwszomajowym populistom ustawiającym świat liberałów i “ludzi pracy” po przeciwnych stronach barykady.
Przy okazji właśnie 2 maja powinien być szczególnie nagłaśniany problem braku jakiejkolwiek edukacji ekonomicznej w polskich szkołach. To temat niezmiernie ważny,choć na zupełnie odrębną dyskusję.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Brawo!<br />
Podoba mi się ten pomysł. Rzeczywiście szaleństwo antyliberalizmu gospodarczego, fałszywej troski o “ludzi pracy” (jakby przedsiębiorcy nie byli ludźmi pracy), walki o coraz to nowsze przywileje (oczywiście kosztem pracodawców), dłuższe urlopy, wyższe i coraz liczniejsze zasiłki, itd. jakie objawia się w nośnym opakowaniu “solidaryzmu społecznego” w dniu 1 maja jest obrazem bardzo smutnym i odbierającym nadzieję na to, że ludzie w Polsce kiedykolwiek zrozumieją to, że przedsiębiorcy i ich pracownicy mają tak naprawdę WSPÓLNE interesy.<br />
Że praca jest tam, gdzie jest wolność gospodarcza i ludzie potrafiący z niej w sposób uczciwy i umiejętny korzystać.<br />
I że jedynym sposobem na stworzenie ZDROWEGO krwioobiegu rynku pracy jest wspieranie prywatnych inicjatyw gospodarczych. Bo w interesie pracownika jest uzyskać dobrze płatną pracę, którą mógłby wykonywać najlepiej jak umie i może, a w interesie pracodawcy jest zatrudniać takich właśnie ludzi: pracowitych, rzetelnych i uczciwych aby WSPÓLNIE z nimi pracować dla rozwoju firmy, powiększania jej majątku i w konsekwencji polepszania swojego własnego losu.<br />
Może napisałem to zbyt prostym językiem ale właśnie tak trzeba to ludziom tłumaczyć. Właśnie tak trzeba ich edukować.<br />
TO NIBY TAKIE PROSTE, PRAWDA?<br />
Niestety, 40 lat PRLu zrobiło swoje i obawiam się, że trzeba jeszcze wymiany ze dwóch pokoleń zanim podstawowe zasady liberalnej gospodarki zaczną być w Polsce (przede wszystkim) znane i traktowane nie jako ideologia wyzysku, cwaniactwa i oszustwa ale jako jedyny sposób budowy silnej i nowoczesnej gospodarki. I innej drogi nie ma. Po prostu nie ma.<br />
Dlatego 2 maja powinien być obchodzony (jako odtrutka na 1 maja) nie tyle jako święto przedsiębiorców (w domyśle jako opozycja wobec pracowników) ale jako święto przedsiębiorczości w ogóle. Jako (po raz kolejny podkreślę) WSPÓLNE święto prywatnych pracodawców i ich pracowników wzmacniając tym samym więź między nimi i dając odpór pierwszomajowym populistom ustawiającym świat liberałów i “ludzi pracy” po przeciwnych stronach barykady.<br />
Przy okazji właśnie 2 maja powinien być szczególnie nagłaśniany problem braku jakiejkolwiek edukacji ekonomicznej w polskich szkołach. To temat niezmiernie ważny,choć na zupełnie odrębną dyskusję.
</p>
]]></content:encoded>
				</item>
	<item>
		<title>Comment on Ludzie radzieccy odświeżają manifest komunistyczny by Lech</title>
		<link>http://damrade.pl/im/manifest-komunistyczny/#comment-2</link>
		<pubDate>Wed, 05 Jul 2006 09:37:41 +0000</pubDate>
		<guid>http://damrade.pl/im/manifest-komunistyczny/#comment-2</guid>
					<description>Czy tylko Kraków ma ludzi (zd)radzieckich? A inne miasta? Np. 6ha działki w najlepszym miejscu Warszawy na Powiślu Miasto wynajęło biednemu “kupczykowi” ITI w zamian za “opiekę” nad KP Legia Warszawa i … 15 tys zł czynszu dzierżawnego miesięcznie - dla nie wprawnych w liczeniu - to 25 groszy za metr kwadratowy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czy tylko Kraków ma ludzi (zd)radzieckich? A inne miasta? Np. 6ha działki w najlepszym miejscu Warszawy na Powiślu Miasto wynajęło biednemu “kupczykowi” ITI w zamian za “opiekę” nad KP Legia Warszawa i … 15 tys zł czynszu dzierżawnego miesięcznie - dla nie wprawnych w liczeniu - to 25 groszy za metr kwadratowy.
</p>
]]></content:encoded>
				</item>
</channel>
</rss>

