dodaj do listy      usuń z listy    
Jeszcze o Krajowym Rejestrze Sądowym

Data publikacji: Wednesday 22 November 2006

W artykule „Uwolnić spółkę jawną” szczegółowo wytłumaczyłem, dlaczego spółka jawna nie powinna podlegać rejestracji w Krajowym Rejestrze Sądowym. Nie minęło wiele czasu, a otrzymałem namacalny dowód na słuszność tego postulatu.

Otóż moja spółka jawna postnowiła otworzyć przybytek gastronomiczny, w którym serwowane ma być m. in. wino. W tym celu zwróciliśmy się o zezwolenie na sprzedaż alkoholu do odpowiedniego wydziału magistratu. (more…)

Filed under: Uruchamianie biznesu
Ryczałt jeden, za to prosty.

Data publikacji: Saturday 5 August 2006

W artykule „Ryczałty podatkowe nie należą do “układu”” (GW 28-07-2006) Piotr Skwirowski bierze w obronę obowiązujące ryczałtowe formy opodatkowania drobnych przedsiębiorców, zagrożone rządowymi planami ich zniesienia. Pozwolę się wtrącić: to nie jest takie proste – znieść ryczałty czy zostawić je nietknięte. Oczywiście, że najmniejsi przedsiębiorcy, szczególnie ci początkujący i ci „socjalni” (którzy tak naprawdę nie prowadzą biznesu, lecz z braku pracy starają się jakoś utrzymać) nie powinni płacić normalnych podatków, tylko jeden, niski i prosty podatek ryczałtowy. Ale obecnie obowiązujące ryczałty trzeba znieść, bo to szkodliwe regulacje. Chociaż wcale nie dlatego, że są wykorzystywane przez nieuczciwych podatników, jak uważa rząd.

Zacznę od zakwestionowania powszechnego mitu, że księgowość w ryczałcie ze sprzedaży ewidencjonowanej jest prostsza niż w przypadku zasad ogólnych. Jej prowadzenie jest niemal równie uciążliwe: (more…)

Filed under: Uruchamianie biznesu and Podatki
Rozwiązanie problemu gminnych lokali użytkowych

Data publikacji: Thursday 29 June 2006

Jak zdjąć z gminy brzemię lokali użytkowych, by (1) nie skrzywdzić dotychczaso-wych najemców, (2) zapewnić gminie uzyskanie rynkowych cen za sprzedawane lokale i (3) wyeliminować możliwość korupcji? Bardzo prosto.

Wszystkie gminne lokale użytkowe trzeba sprzedać na aukcjach prowadzonych w systemie Vickerey’a. Dotychczasowy najemca lokalu nie bierze udziału w aukcji, lecz korzysta z prawa pierwokupu. Czyli aukcja wskazuje cenę rynkową, którą najemca może zaakceptować lub nie. Nie wchodzi w rachubę żaden układ z rze-czoznawcą ani z komisją przetargową, bo ich… nie ma.

Aukcja Vickerey’a (laureata nagrody Nobla!) odbywa się metodą „zaklejonej koperty”, tzn. uczestnicy wysyłają swoje oferty w sposób utajniony dla pozos-tałych, które w wyznaczonym terminie są jednocześnie otwierane. Utajniona jest tożsamość, a nawet liczba uczestników aukcji. Niuans polega na tym, że oferent, który zalictuje najwyżej, kupuje wystawioną rzecz nie za tyle, ile sam zaoferował, lecz za cenę drugą najwyższą. William Vickerey udowodnił bowiem, że druga licytowana cena jest ceną rynkową. Koncepcja prosta, ale genialna. Zmusza każdego uczestnika aukcji do zaoferowania dokładnie takiej ceny, jaką dla niego wystawiona rzecz jest warta (to też Vickerey udowodnił).

W kolejnym artykule napiszę o technikaliach i na próbę wystawię coś fajnego na aukcję w tym systemie.

Ludzie radzieccy odświeżają manifest komunistyczny

Data publikacji: Monday 19 June 2006

Ujawniony przez Gazetę w Krakowie kilka dni temu pomysł utworzenia Komitetu, który będzie decydował, komu i za ile wynająć gminny lokal użytkowy, a także co najemca będzie w nim sprzedawał, jest iście rewolucyjny. Nareszcie koniec z wolnością przedsiębrania, z konkurencją, z rynkiem. Odtąd Komitet będzie pilnował, żeby w gminnej gospodarce był porządek. Nie będzie jeden kupiec drugiemu wilkiem, nie będzie mu kusił klientów niższą ceną śledzi albo większą porcją bigosu. Każdy będzie miał wyłączność na swoją działalność w danej okolicy, a jaka to będzie działalność - postanowi Komitet. Na wypadek, gdyby kupiec, którego Komitet polubi i mu lokal wynajmie, nie radził sobie w wyzna-czonej branży, Komitet obniży mu czynsz do poziomu adekwatnego dla jego niekompetencji.
(more…)

Podziękowanie dla radnego Bogusława Kośmidera

Data publikacji: Thursday 25 May 2006

Szanowny Panie radny,

Pragnę podziękować Panu za odwagę, z jaką podjął Pan próbę obrony wolności przedsiębrania przez wniesienie poprawki do uchwały Rady Miasta Krakowa o sprzedaży gminnych lokali użytkowych, skutkiem której ich prywatyzacja nie byłaby - jak obecnie - ograniczona do wąskiej grupy uprzywilejowanych kupców.

Dziękuję w imieniu:

  • tysięcy przedsiębiorców pozbawionych przez RMK - wbrew konstytucyjnej zasadzie równości - możliwości nabycia od miasta lokalu użytkowego;
  • mieszkańców Krakowa, dla których prywatyzacja lokali na wolnym rynku oznaczałaby tańsze lub bardziej atrakcyjne usługi i towary, oferowane w nich przez najlepszych przedsiębiorców;
  • bezrobotnych, ponieważ przedsiębiorcy, którzy kupiliby lokale na wolnych przetargach, stworzyliby w nich więcej miejsc pracy;
  • obywateli miasta, bo sprzedaż lokali na wolnym rynku przyniosłaby wyższe wpływy do miejskiej kasy i dałaby szansę na napływ do miasta zewnętrznego kapitału;
  • Polaków brzydzących się korupcją, gdyż sprzedaż za cenę ustaloną nie przez rynek, lecz przez rzeczoznawcę, grozi „złodziejską prywatyzacją”.
  • O Pana akcji informuje Gazeta w Krakowie.

    Uwolnić spółkę jawną!

    Data publikacji: Friday 5 May 2006

    Każdy wspólnik spółki cywilnej wie, ile kłopotów sprawia ta forma prawna. Spółka cywilna nie jest odrębnym podmiotem, zatem nie może być właścicielem żadnego majątku, żadnej rzeczy. Nie będąc odrębnym podmiotem prawa, spółka nie może zawrzeć umowy ze wspólnikiem, np. go zatrudnić. Nie istnieje pojęcie „udziału” w spółce cywilnej, skutkiem czego wspólnik nie może go, np. sprzedać.

    Niespodziewana kariera spółki cywilnej

    Spółka cywilna jest mocno uproszczoną modyfikacją spółki jawnej. Wprowadzono ją do kodeksu cywilnego w czasach PRL, kiedy regulacja spółki jawnej z przedwojennego kodeksu handlowego nie obowiązywała. A jakaś forma spółki była potrzebna, by lud pracujący wsi mógł łączyć wysiłki w celu dalszego doskonalenia wypełniania społecznej funkcji żywienia narodu. (Lud pracujący miast spółek nie potrzebował, bo klasie robotniczej spółki były zbędne.) PRL-owski ustawodawca nie spodziewał się, że w latach 90. cały polski small business będzie działał w spółkach cywilnych!

    Stało się tak dlatego, że jedyną alternatywną formą spółki drobnych przedsiębiorców była spółka jawna, niczym istotnym od spółki cywilnej się nie różniąca, za to podlegająca - w przeciwieństwie do niej - obowiązkowej rejestracji w prowadzonym przez sąd Rejestrze Handlowym, obecnie nazywanym Krajowym Rejestrem Sądowym. A rejestracja maleńkiej spółki jawnej podlega podobnym rygorom formalnym co spółki akcyjnej o wielomilionowym kapitale, jest droga (obecnie co najmniej 1500 zł na początek) i czasochłonna (trwa zwykle kilka tygodni). Trudno się dziwić, że nikt się nie wygłupiał, by zakładać spółkę jawną.

    Wprowadzenie nowego kodeksu spółek handlowych w roku 2000 przyniosło małym przedsiębiorcom częściowe wybawienie (more…)

    Filed under: Uruchamianie biznesu and Banki
    2 V Dniem Przedsiębiorcy!

    Data publikacji: Tuesday 2 May 2006

    Prawda, że niektórzy obchodzą Dzień Rzemieślnika 10 marca, w dzień św. Józefa, który był cieślą. Ale zgódźmy się, że w dzisiejszych czasach rzemieślnicy stanowią już stosunkowo niewielką grupę wśród milionów Polaków utrzymujących siebie i swoje rodziny z zysków własnej firmy, choćby jednoosobowej. Co z detalistami, fryzjerami, taksówkarzami, gastronomikami, ogrodnikami, edukatorami najróż-niejszych dziedzin, małymi spółkami software’owmi czy internetowymi itp. itd.?

    Prawda, że 2 maja jest też dniem Flagi Rzeczpospolitej Polskiej. To nam nie przeszkadza. Przecież 3 maja jest nie tylko świętem Konstytucji, ale także świętem Najświętszej Marii Panny Królowej Polski, Międzynarodowym Dniem Wolności Prasy i Międzynarodowym Dniem Astmy i Alergii.

    Najważniejsze, że 1 maja jest wielkim świętem wszelkiego rodzaju ugrupowań antyprzedsiębiorczych, przede wszystkim związków zawodowych. Na swoich wiecach i pochodach propagują oni wizerunek swoich pracodawców - pazernych kapitalistów, bezwzględnych wyzyskiwaczy, krzywdzicieli robotników. (more…)

    Filed under: Uruchamianie biznesu
    Ewidencja Działalności Gospodarczej: jak zwędzić 300 milionów

    Data publikacji: Tuesday 4 April 2006

    Art. 22 konstytucji Rzeczypospolitej brzmi jasno: „Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny.” Na przykład, nie wolno każdemu produkować czy sprzedawać broni jądrowej, bo taka broń w rękach nadmiernie przedsiębiorczego obywatela groziłaby społeczeństwu zagładą, a brak zagrożenia zagładą leży w ważnym interesie publicznym. Jest jeszcze sporo innych wyjątków od zasady wolności przedsiębrania, w tym jeden - że tak powiem - powszechny.

    Wyjątek, który jest regułą

    Przeczytajmy art. 14.1 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej: „Przedsiębiorca może podjąć działalność gospodarczą po uzyskaniu wpisu do (…) Ewidencji Działalności Gospodarczej, zwanej dalej ewidencją.” Pominąwszy lapsus semantyczny, że - zgodnie z ustawą - działalność gospodarczą może podjąć nie każdy obywatel, a tylko przedsiębiorca (czyli obywatel, który działalność gospodarczą już podjął), zadajmy sobie pytanie: jaki ważny interes publiczny jest chroniony za pomocą ustanowionego tym przepisem powszechnego ograniczenia wolności działalności gospodarczej?
    (more…)

    Filed under: Uruchamianie biznesu
    Broń zagranicznych banków, kto w Boga wierzy!

    Data publikacji: Wednesday 15 March 2006

    Furiacką napaść oszołomionych władzą polityków na Leszka Balcerowicza i Hannę Gronkiewicz-Waltz obserwuję z narastającą grozą. Nie tylko jako obywatel, bardziej nawet jako drobny przedsiębiorca.

    Spośród steku nonsensów i kalumnii, które spadły na aktualnego i byłą prezes NBP, na pierwszy plan wybija się zarzut wpuszczenia na polski rynek bankowy zagranicznego kapitału, jak uważają oskarżyciele - w nadmiarze. Udział kapitału zagranicznego wśród polskich banków wynosi ok. 2/3. Dla porównania, w pozostałych państwach, które przystąpiły wraz z Polską do Unii Europejskiej, wskaźnik ten wynosi (more…)

    Filed under: Banki
    I co dalej, Rado Miasta?

    Data publikacji: Tuesday 14 March 2006

    Zgodnie z obietnicą, umieszczam tutaj (plik pdf 368 kB) skan wyroku Wojewódz-kiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z 7 lutego 2006 r. wraz z uzasad-nieniem.

    Ciekawe, co teraz zrobi Rada Miasta Krakowa? Odwoła się od wyroku, chociaż nie miałoby to żadnych szans powodzenia? Poprawi uchyloną uchwałę tak, by nie padło w niej słowo „wyłączność” oraz by nie zawierała zakwestionowanego przez Sąd kryterium długości trwania najmu, lecz by wciąż dotychczasowi najemcy pozostali uprzywilejowani - a ja na powrót zaskarżyłbym nową uchwałę do WSA z powodu sprzeczności z konstytucją?
    Obym się mylił, ale przeczuwam, że RMK nie zrobi nic. Zbliżają się wybory, więc najlepiej schować głowę w piasek. Szkoda tylko, że w takim przypadku sprzedaż lokali zostałaby wstrzymana na dobre.

    A może… radni zadziałają zgodnie z prawem i interesem obywateli miasta i uch-walą sprzedaż wszystkich gminnych lokali na wolnych przetargach, ewentualnie ze standardowym prawem pierwokupu dla dotychczasowych najemców? Kraków pierwszym w Polsce miastem wolnym od przekrętów na lokalach użytkowych… rozmarzyłem się.

    Zakaz handlu w niedziele, czyli dobijanie drobnych kupców

    Data publikacji: Wednesday 1 March 2006

    Dzisiaj będzie krótka lekcja (ekspertyza niezamówiona) podstaw ekonomii dla polityków.

    Drodzy parlamentarzyści! Wybraliśmy was, żebyście tak pracowali, by nam – społeczeństwu – lepiej się powodziło; by wasi ulubieni „zwykli Polacy” też mogli żyć w dobrobycie, tak jak wy. Dobrobyt dla ludzi zbudować można tylko w jeden sposób: utrzymując zdrowy i wysoki wzrost gospodarczy. A ten zależy w dużej mierze od dwóch czynników: wykorzystania środków trwałych i wydajności pracy.

    Wykorzystanie środków trwałych

    To proste: im lepiej przedsiębiorca wykorzysta maszynę, budynek, nawet coś niematerialnego (np. kosztowną licencję), tym szybciej zwróci mu się inwestycja w ten środek trwały. Im szybciej zwróci mu się inwestycja, tym wcześniej zaryzykuje kolejną, tym więcej zatrudni ludzi, tym lepiej sam zarobi – czyli tym szybszy będzie wzrost gospodarczy. Zatem, drodzy politycy, zabraniając przedsiębiorcy wykorzystywania środka trwałego, w który zainwestował, np. rolnikowi zbierania plonów (more…)

    Filed under: Hipermarkety
    Przegrała Rada Miasta Krakowa, wygrało miasto Kraków!

    Data publikacji: Tuesday 7 February 2006

    Z ostatniej chwili: Sąd stwierdził wyrokiem nieważność uchwały (w części, w której przyznano dotychczasowym najemcom wyłączność). W poprzednim artykule szczegółowo opisałem, o co chodzi. Umieszczę tu skan wyroku, kiedy tylko go otrzymam.

    Tymczasem zachęcam do przyjrzenia się, jak krakowscy urzędnicy wynajmują gminne lokale użytkowe. Pełna oferta lokali wystawionych na przetarg jest tutaj: Zarząd Budynków Komunalnych. Spróbuj, przedsiębiorco, znaleźć tu lokal dla siebie. Będziesz musiał ściągnąć i otworzyć 16 plików w formacie MSWord (dlaczego w formacie komercyjnym, a nie otwartym i darmowym, np. OpenOffice?) i uważnie wczytać się w tabelki, w których informacje podane są w zupełnie nieprzejrzysty sposób, uniemożliwiający operacje zautomatyzowane, np. wyszukiwanie wg powierzchni lokalu.

    Oczywiście, wszystko jest zgodnie z przepisami, urzędnicy pracują bez zarzutu. Rzecz w tym, że każdy przedsiębiorca z branży nieruchomości zrobiłby to stokroć lepiej. Pisałem już nieraz w tym blogu, że urzędnicy nie powinni się zajmować biznesem, bo to nie ich rola. Oni nigdy nie będą skutecznie wynajmować gminnych lokali, ponieważ nie są rozliczani z efektów swojej pracy, lecz z przestrzegania procedur. Musimy odebrać im lokale użytkowe i sprzedać je kompetentnym przedsiębiorcom.

    Przy okazji skomentuję wypowiedź radnego Wiesława Misztala z Ligi Polskich Rodzin (cytuję za Gazetą Wyborczą): (more…)

    Komunalne lokale użytkowe, czyli gminna patologia

    Data publikacji: Thursday 2 February 2006

    Zaczynam od tego tematu nie dlatego, że jest najważniejszy, lecz dlatego, że jest najbardziej aktualny: za kilka dni przypada z dawna oczekiwany termin rozprawy sądowej, której wynik może mieć znaczenie liczone w miliardach złotych.

    Otóż zaskarżyłem do sądu administracyjnego uchwałę Rady Miasta Krakowa, w której Rada upoważniła, a może nawet zobowiązała (to akurat zdaje się być sporne między nimi) Prezydenta Miasta do sprzedania gminnych lokali użytkowych ich dotychczasowym najemcom. Wyłącznie im.

    Postulat prywatyzacji lokali użytkowych jest wprawdzie bliski memu przedsiębiorczemu sercu (szerzej o tym za chwilę), lecz ograniczenie sprzedaży lokali do wąskiej grupy ich obecnych najemców kłóci się z konstytucyjną zasadą wolności przedsiębrania. Skarżę uchwałę nie dlatego, że mam jakiś konkretny lokal na oku, ale dla obrony tej zasady. (more…)

    Starzy kupcy chcą się uwłaszczyć

    Data publikacji: Saturday 27 July 2002

    Protestuję przeciwko preferencjom przy sprzedaży gminnych lokali użytkowych

    „Gazeta w Krakowie” donosi, że władze naszego miasta debatują nad projektem sprzedaży należących do gminy lokali użytkowych, aby spłacić narosłe zadłużenie.

    Lepiej późno, niż wcale – chciało by się rzec. Administrowanie lokalami, remontowanie ich i wynajmowanie, to przecież biznes jak każdy inny. Powinni się nim zajmować biznesmeni – specjaliści od nieruchomości. Oni na pewno umieją to robić lepiej od magistrackich urzędników! Na dowód dzielę przytoczoną przez „Gazetę” kwotę wpływów gminy z wynajmu lokali użytkowych przez liczbę wynajmowanych metrów kwadratowych: uzyskujemy z naszych wspólnych lokali wręcz żałosny średni czynsz 7,50 zł miesięcznie za jeden metr kwadratowy! Rynkowe czynsze są wielokrotnie wyższe.

    Dlaczego gmina Kraków wynajmuje komuś lokal za 7,50 zł za m2, jeżeli mogłaby uzyskać nawet dziesięć razy tyle? Ano dlatego, że ten ktoś wylicytował na początku lat dziewięćdziesiątych preferencyjny czynsz np. jako spółka pracownicza powstała z rozsypującej się Wojewódzkiej Spółdzielni Spożywców „Społem”. Pod naciskiem histerycznych protestów ekspedientek, (more…)